sobota, 20 kwietnia 2013

Rozdział piąty


-Monia! Cześć! - przywitały mnie dziewczyny.
- Co ci? - spytała Magda widząc moją minę.
-  Ten dupek znowu zaatakował. Tyle, że zamiast we mnie, na cel wziął sobie moich rodziców - wyjaśniłam - Oni wierzą bardziej jemu niż mi! On chce mi życie zrujnować! Dobrze, że jeszcze was nie dopadł.
- Kto kogo nie dopadł? - usłyszałam za plecami znienawidzony głos. Powoli odwróciłam się i stanęłam oko w oko z Arturem.
- A co ty tu do jasnej cholery robisz? - spytałam zdziwiona. Miałam nadzieję, że chociaż w szkole się od niego uwolnię.
- Hmm... No wiesz... Chyba chodzę tu do szkoły - posłał mi promienny uśmiech na co ja odpowiedziałam bykiem - A twoje koleżanki zawsze są takie?
-Jakie? - zdziwiłam się. Dopiero teraz zauważyłam ,że każda z nich miała otwartą buzię i zachwyconą twarz zwróconą w Artura. Pomachałam im przed oczami.
- Halo ziemia do was?
-Kto... kto to jest? - spytała cicho Ania.
- To jest ten IDIOTA o którym wam opowiadałam - odpowiedziałam kładąc szczególny nacisk na słowo ,,idiota".
- On jest... - zawahała się szukając właściwego słowa. Nie zdążyła bo odezwała się Agata i dokończyła za nią:
- Przepiękny.
- Tak, tak - odezwała się Ania - Cudowny.
- Idealny - dodała Zosia.
- Dokładnie - rzekła Magda.
- No- powiedziała Marta.
Zrobiłam facepalm, a on tylko się zaśmiał i rzekł:
- Wy też jesteście przepiękne - podszedł do Marty ku zdziwieniu pozostałych - Ten śliczny nosek - pochylił się do Zosi - Ten promienny uśmiech - odwrócił się do Agaty - Te piękne oczy - podszedł do Ani - Te długie, lśniące włosy - zwrócił się do Magdy - Te białe, śliczne ząbki. Jesteście wprost idealne.
Dziewczyny gapiły się na niego, jakby był aniołem, a we mnie aż się gotowało.
- Dobra, dość tych gierek - rzekłam chłodno - Idź sobie do swojej klasy.
-Ale to jest moja klasa!
Zamurowało mnie. ON?! On w MOJEJ klasie?! Przecież on mi życie zrujnuje! Próbowałam mu to wykrzyczeć prosto w twarz, lecz zdołałam tylko wukrztusić:
-CO?!
- Ale się ucieszyłaś - zaśmiał się Artur. Koło mnie dziewczyny zaczęły skakać i piszczeć z radości. Nigdy nie widziałam, że jeden chłopak tak im zakręcił w głowie. Nawet Robert - największe ciacho w szkole - nie wywoływał u nich takiej reakcji. Gapiłam się raz na nie, raz na Artura i nie mogłam tego zrozumieć. Na szczęście zadzwonił dzwonek, pani przyszła i wpóściła nas do klasy.




No i mamy kolejny rozdział. Komentujcie proszę ;)

3 komentarze:

  1. witam :)
    na blogu http://secrets-of-human.blogspot.com/ pojawił się trzeci rozdział pt. PODWÓJNA RANDKA
    zachęcamy do wyrażenia szczerych opinii na temat przygody naszych bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. - Nie Rose, to wszystko prawda i wy o tym pewnie już nie raz gadaliście - mówił zdenerwowany brunet - Tylko ja tak bardzo ją kochałem. Uważałem za ideał. Jednak kiedy zobaczyłem ciebie to moje zdanie się zmieniło - patrzyłam na niego z nie do wierzeniem.

    http://young-crazy-dreams.blogspot.com/ zapraszam :))
    + PRZEPRASZAM za spam <3 /Kat

    OdpowiedzUsuń
  3. Chicago. Miasto przez wielu pożądane. Jednak czy warto? 16 letnia Mia Shepherd mieszka tu od małego dziecka, lecz skrywa sekret który według obcych temu miastu - jest wręcz niemożliwy. Lola i Amanda Thompson to córki szanowanego adwokata - Jhames'a Thompson'a, który pomoże dziewczynie zacząć nowe i porządne życie.
    Wszyscy skrywają sekrety, które nie zawsze można zobaczyć w dobrym świetle. Czy wyjdą one na jaw? Czy przyjaźnie przetrwają próby? Czy wszyscy zaakceptują prawdę?
    http://rich-poor-lucky.blogspot.com/ Serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń